Czym zainteresowany jest prezydent USA: legalizacją, marihuaną medyczną czy pieniędzmi?

Donald Trump

Nikt nie dawał wiary, a jednak Donald Trump został 45 prezydentem Stanów Zjednoczonych. Środowiska związane z marihuaną rekreacyjną i medyczną zastanawiają się nad tym, jakie jest stanowisko Trumpa względem tych kwestii. Poprzedni prezydent USA Barack Obama był przyjaźnie nastawiony do legalizacji marihuany. Stosunek przywódcy największego światowego mocarstwa do kwestii związanych z marihuaną jest ważny i znaczący, bo wyznacza linię jaką podążą państwa Europy i nie tylko.

Czy prezydent USA oszukuje?

Dwadzieścia siedem lat temu Donald Trump głośno deklarował poparcie dla legalizacji marihuany w Ameryce. Tymczasem, w trakcie kampanii wyborczej w ogóle nie poruszał tej kwestii. Wyglądało tak jakby po prostu dla niego nie istniała. Jeśli już coś mówił, to serwowane przez niego komunikaty były sprzeczne. Zachowanie Trumpa wprawiło w prawdziwy szok zwolenników legalizacji popularnej trawki. Przypomnijmy: w roku 2016 Barack Obama zalegalizował marihuanę w czterech stanach. Nowy prezydent w jednym z przemówień nawiązał do tego, co głosił dwadzieścia siedem lat temu. Pamięta więc, że wówczas twierdził, że rząd Stanów Zjednoczonych, zamiast walczyć z nielegalną produkcją narkotyków, powinien zalegalizować ją i zacząć na niej zarabiać. Z pozyskanych w ten sposób podatków powinien pokrywać koszty antynarkotykowej edukacji młodych pokoleń. Młody Trump twierdził, że legalizacja używek ukróci nielegalny ich obrót i znacząco zmniejszy dochody czerpane z nielegalnej ich produkcji i sprzedaży.

Co Trump mówi i robi obecnie?

Aktualne wypowiedzi prezydenta USA świadczą o tym, że woli nie poruszać tematu marihuany lub powoli wycofuje się z tego, co twierdził prawie trzydzieści lat wstecz. Donald Trump zdecydowanie rozróżnia marihuanę rekreacyjną i leczniczą. Co do zalegalizowania rekreacyjnej ma poważne wątpliwości. Nie kwestionuje natomiast legalności medycznych wyrobów konopnych. Stosunek prezydenta Ameryki do marihuany wyraża się m.in. tym, że na kluczowe stanowiska w polityce narkotykowej zostali powołani dwaj najwięksi przeciwnicy legalizacji konopi indyjskich użytkowanych do celów rekreacyjnych.

Źródło informacji https://www.taniesianie.pl